czwartek, 19 stycznia 2017

Dlaczego mikrokontrolery PIC ?


Najbardziej popularną nacją mikrokontrolerów w RP są AVR-y firmy ATMEL Proste w budowie z niskim progiem wejścia od strony wiedzy i niskimi kosztami osprzętu. Wiedzy na temat AVR jest pełno w necie i w literaturze. Moje poczatki z mikrokontrolerami również były związane z rodziną 8-bitowców firmy ATMEL. Ale człowiek jest z natury ciekawski i w którymś momencie zapragnie odkryć jakieś nowe lądy i poszerzyć swoje horyzonty . Sporo szumu wokół ARM-ów sprawiło, że i ja tam skierowałem swoje zainteresowanie, wielka moc, duża ilość zasobów, nowatorska architektura ,łatwa dostępność płytek etc.,kusił ten zbytek niczym Coca_Cola na reklamach świątecznych. Niestety zderzenie z ARM-ami zniesmaczyło mnie jako amatora hobbystę.
Opasłe i mało przyjazne datasheet-y, mega rozbudowana konfiguracja (duże skomplikowanie niektórych peryferiów w ustawieniach ) na wejście procesora do pracy oraz wiele innych dylematów związanych z przerostem potrzebnych informacji i nadmarem wątków do ogarnięcia.
Proste zamruganie diodą urastało tu do nietuzinkowego zadania.

Skoro nie ARM-y to co ??
Przypomniałem sobie o PIC-ach. Trochę takich na uboczu z małą ilością infomacji, mało popularnych u nas .Można by rzec , że w ogóle nie popularnych.
Ale o co chodzi ?? producent Microchip potężna jankeska firma wchłaniająca ATMELA. Portfolio mikrokontrolerów mega potężne. Więc z czego wynika mała popularność ???
Powiem szczerze sam nie wiem , mogę tylko snuć hipotezy m.in. takie :
- mniej wydajna architektura starszych 8-bitowców w stosunku do AVR-ów, przy większym skomplikowaniu ustawień. Czyli większy próg wejścia z wiedzą ???
- traktowanie po macoszemu rynku hobbystycznego przez microchipa, stąd jak na lekarstwo płytek uruchomieniowych a tzw darmowe sample dostępne są tylko dla firm, uczelni czy instytucji.
-mniej czytelne datasheet w stosunku do AVR-ów, ale nadganiane jest to dodatkowymi materiałami.

Ta tajemniczość ,brak rozgłosu i ubogość informacji w necie na temat PIC ,skierowała ku nim moje zainteresowanie. Pomyślałem , że najlepszym sposobem na poznanie mikrokontrolera jest jego zakup i zaznajomienie się z dostepną dokumentacją czyli rozpoznanie bojem. Ponieważ specyfikę mikrokontrolerów 8 bitowych poznałałem na bazie doświadczeń z AVR-ami, postanowiłem dla ciekawości rozszerzyć horyzont bitowy i zaciekawiłem się mikrokontrolerami PIC24 czyli rodziną 16-bitową.
PIC24 są ładnie podsumowane w kolorowej broszurce na stronie microchip.com :
http://ww1.microchip.com/downloads/en/DeviceDoc/30010109B.pdf
Wybrałem zatem mikrokontroler , który ma na pokładzie bogate peryferia i dużo pamięci.
Opcja jaką wybrałem pozostawia daleko w tyle 8-bitowe AVR-y zarówno pod względem wydajności 40 Mipsów jak i wyposażenia.

Moim wyborem był PIC24HJ128GP502. Nabyłem go na ebay.con za ok 6.8 USD.
Ciekawym odkryciem był fakt, że PIC-e w bogatej i rozbudowanej specyfikacji dostępne są w obudowach DIP 28 nóżkowych. Taki jakby cichy bez rozgłosu ukłon w kierunku amatorów ???
Odebrałem to mega pozytywnie.
PIC-e podobnie jak ARM-y wymagają do uruchomienia konfiguracji niby to może trochę odstraszać, szczególnie jak spróbujemy skonfigurować zegar. Ale w przypadku PIC konfiguracja jest szybka do ogarnięcia i nieporównywalnie mniej skomplikowana i sympatyczniejsza niż w ARM. Taka namiastka ARM-owych konfiguracji ale w przystępnej formie dla hobbysty.

O ile datasheet PIC jest trochę mniej przystępna niż w AVR-ach o tyle problem całkowicie rozwiązują materiały dodatkowe udostępnione przez Microchipa .
Pierwsze wejście w świat PIC-a pomimo pewnych uprzedzeń nie wiem nawet skąd wynikających, było zaskakująco przyjemne. O ile do ARM-ów nabrałem lekkiego obrzydzenia o tyle do PIC-ów lekkiego uwielbienia :)
I na koniec myślę, że optymalna droga ewolucji lub rewolucji to :
AVR (8 bitów) --> PIC (16 lub 32 bity) --> ARM

Literatura godna polecenia  z którą warto się zaznajomić :

Programming 16-Bit PIC Microcontrollers in C second edition autor Di Jasio Lucio (dostępna w Empiku)

Mikrokontrolery PIC w praktycznych zastosowaniach Paweł Borkowski 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz